Dzisiaj jest w Poznaniu dzień na spanie! A mi się zachciało osobistej historii nonkonformizmu…
Deszcz, chmury i zimno, a to podobno środek lata. Ale i takie dni są potrzebne zwłaszcza, jeśli wcześniej był upał, jak wczoraj. Dzisiaj będzie osobiście, chociaż mam nadzieję, że odnajdziesz w tym tekście wartość dla siebie!

MOJA CENA NONKONFORMIZMU

Zacznijmy od wyjaśnienia tego dziwnego słowa. Chociaż obserwuję, że staje się coraz popularniejsze i modniejsze, to gdyby ktoś kiedyś mi go nie wytłumaczył, nie miałabym pojęcia, co znaczy. A to przecież definicja mnie!

Nonkonformizm: postawa krytyczna wobec zasad, zachowań i norm społecznych, grupowych, przeciwstawiająca im własny system wartości, przeciwieństwo konformizmu. Potocznie rozumiany nonkonformizm cechuje te jednostki, które nie poddają się społecznej presji i żyją w zgodzie z własnymi przekonaniami. 

LT nonkonformizm 5

A po mojemu i w dużym uproszczeniu: zawsze pod prąd!

Zastanawiam się, jak to jest, że na proste rzeczy, ktoś kiedyś wymyślił takie trudne określenia? Przecież definicja nie mówi o żadnych trudnych sprawach, a o zwykłym Życiu. Może chodzi o to, żeby przez trudne nazwy, wywołać szacunek do tych pozornie zwykłych i prostych spraw? W każdym razie, mam nadzieję, że nonkonformizm mamy już rozpracowany.

Jak to się stało?

Przygotowując ten artykuł, przyszło mi do głowy pytanie: czy do nonkonformizmu potrzebna jest silna wiara w siebie i wysokie poczucie własnej wartości, czy może na odwrót? Może to silna wiara w siebie oraz poczucie własnej wartości pchają w kierunku nonkonformizmu?

W tym miejscu ustępuję pola specjalistkom, które zapytałam co było pierwsze: jajo, czy kura? A poważnie, to czy zjawisko nonkonformizmu jest uwarunkowane, czy raczej ono warunkuje? Aga OlszewskaAgnes Krzyżanowska pięknie dziękuję za fachowe i błyskawiczne konsultacje!
Aga mówi „W psychologii mówimy o zależności korelacyjnej, a zatem o współwystępowaniu dwóch cech, a nie o związku przyczynowo- skutkowym, wiec moim zdaniem nie można dokładnie określić co jest tu „aktywatorem” – nonkonformizm czy też poczucie własnej wartości.”
I Agnes: „Ja bym się skłaniała w kierunku tego, ze jednak osoby z mocną osobowością i dużą pewnością siebie wybierają nonkonformizm. Iść pod prąd wymaga odwagi i refleksji nad światem.”
Jak widać, zdania są podzielone, a pytanie pozostaje otwarte.

W moim przypadku sama nie wiem, jak to się stało? Rodzice zawsze we mnie wierzyli, wspierali moją samodzielność, pozwolili zbudować poczucie wartości i wiarę w siebie. Mimo wielu błędów i szaleństw, a może właśnie dzięki nim. Och, młodość! Byłam okropną córką. Podziwiam moich Rodziców jak mądrze znieśli wszystkie szaleństwa, zawsze dając mi oparcie, przestrzeń do wyciągnięcia wniosków i podejmowania nowych prób. Dopiero z wiekiem i z dystansu, doceniam te pokłady tolerancji, szacunku, akceptacji, a przede wszystkim miłości, które mi dali! Konsekwentnie kibicując i dopingując, albo rozliczając i pociągając do odpowiedzialności. To niesamowite. A jednak w ten sposób, pozwolili rozwinąć się dziwnemu, innemu od większości człowiekowi. Poza utartymi schematami, wyznaczonymi ramami i tradycyjnymi standardami. I tak dochodzimy do konkretów.

Moje Życie nonkonformistki

Samo słowo i definicję nonkonformizmu, poznałam w podstawówce. Zapomniałam, ale przypomniałam sobie, kiedy dokładnie. Oczywiście na lekcji polskiego, przy okazji „przerabiania” Antygony Sofoklesa.

Od dziecka jestem bardzo zdecydowana, raczej wiem, czego chcę, kiedy, jak i raczej uparcie trwam przy swoim zdaniu. I dzięki lekcji polskiego, wreszcie poznałam swoją definicję. Od czasu tamtej, pamiętnej jak widać lekcji, jestem uświadomioną nonkonformistką.

Z wiekiem mój nonkonformizm ewoluował, jednak nigdy całkiem nie zniknął, ani nie został całkiem stłumiony, mimo różnych… kombinacji.

Mimo, że żyjemy w czasach, kiedy indywidualizm jest zaletą, kreatywność jest popularna i pochwala się samodzielność, czy jakże modne „myślenie poza pudełkiem”, to jednak wszystko, co inne, co odbiega od normy, schematów, utartych ścieżek jest DZIWNE! A ludzie są nieufni, podchodząc bardzo ostrożnie do takich „zjawisk”. Kiedyś było to źródłem moich frustracji, poczucia, że jestem gorsza, popsuta… Za bardzo INNA. Teraz to rozumiem, jestem cierpliwa, daję Światu i Ludziom czas, przestrzeń. Nic na siłę! Nauczyłam się, że w Życiu brak przypadków, a co ma się wydarzyć, to się na pewno stanie. We właściwym czasie.

LT nonkonformizm 2

Samotność

Tak. Jedno słowo, a jak wiele znaczy! I to moja cena bycia nonkonformistką.
Zdecydowanie, pewność, samoświadomość, siła, odmienne zdanie, zgodnie z definicją: bardzo często kontrastowe wobec powszechnych, to wszystko powoduje, że bardzo często jestem samotną wyspą. Jak egzotyczny ptak: na którego wszyscy chcą spojrzeć, ale ani do końca nie rozumieją skąd te kolory, ani za bardzo nie chcą się zbliżać, bo nie wiadomo czego się spodziewać?

Tak było w podstawówce, w liceum. Chyba trochę mniej na studiach, bo to czas, kiedy każdy chce twardo stawiać warunki, na początku dorosłego Życia decydować i rządzić, więc siłą rzeczy było w grupie więcej „bojowych” osób i przestałam aż tak się wyróżniać.
Wracając do początków mojego nonkonformizmu: wyrażanie własnych zdań i opinii nie przysparzało mi przyjaciół, ani sympatii nauczycieli. Koleżanki, koledzy nie do końca rozumieli, o co mi chodzi, a nauczyciele uznawali za bezczelną, niewychowaną i niedostosowaną!
Oczywiście miałam koleżanki, a nawet jak wtedy sądziłam przyjaciółki, jednak nigdy nie byłam częścią grupy. Zawsze mniej, lub bardziej z boku. Pewnie, że wielokrotnie było mi smutno, czy przykro. Pewnie coś mnie ominęło. Jednak czy to coś wyjątkowego?
Z drugiej strony: miałam moją paczkę podwórkową i rządziliśmy na całego! Kłóciłam się, godziłam, śmiałam, płakałam i było cudownie. Tylko zawsze byłam ta dziwna!

I tak już zostało.

Z czasem i wiekiem, mój charakter był coraz mocniejszy i różnica między mną a rówieśnikami rosła… Miałam jednak tyle szczęścia, że zawsze znalazła się koło mnie dusza, która rozumiała, wspierała, akceptowała iii wzmacniała. Bo paradoksalnie komuś, kto jest sam niewiele trzeba i Jeden Dobry Człowiek starcza za cały Świat. Może gdyby wszyscy się ode mnie odwrócili, wtedy bym się złamała? Z drugiej strony ilekroć próbowałam się poddać ogólnym trendom, tyle razy ponosiłam porażkę. Bo na dłuższą metę, to po prostu nie działa! Z wiekiem zrozumiałam, że taka postawa, podejście, zachowania, pewna nieugiętość, czy upór, albo opór, są trudne w odbiorze. Dlatego moje grono bliskich zawsze było wąskie.
Ten mój nonkonformizm, to też paradoks, bo jestem bardzo otwartą osobą i klasycznym ekstrawertykiem. Uwielbiam Ludzi! Mam nieskończone pokłady ciekawości, cierpliwości, sympatii… A jednak najczęściej dystans zostaje.

LT nonkonformizm
Twardy tyłek i miękkie serce

Ewolucja postępuje i człowiek uczy się sobie radzić. Życiowe doświadczenia są źródłem nieustającego rozwoju oraz inspiracji, z których wyciągam różne wnioski.
Błędnym jest przekonanie, że nonkonformizm eliminuje ludzkie, naturalne potrzeby akceptacji, sympatii, przynależności, związków i relacji, poszukiwania wsparcia! Jestem silna, chociaż bardzo wrażliwa. Jestem otwarta, a jednak chroni mnie potężny pancerz. Uwielbiam spotykać się ze Znajomymi, poznawać nowe osoby. I jednocześnie dobrze czuję się ze sobą, sama jednak nie samotna. Lubię spędzać czas we własnym towarzystwie, zajmując się rzeczami, które kocham, które mnie inspirują i z których czerpię siłę. Czasem są to działania z ludźmi, a czasem właśnie bez nich.
Jedyna różnica między Tobą a mną, polega na tym, że ja Żyję według zasad i praw, które sama ustanawiam i biorę za nie odpowiedzialność, ponoszę ich konsekwencje. Kiedy się na coś nie godzę, to tego nie robię i koniec. A kiedy na coś się uprę? Wtedy nic mnie nie powstrzyma. Rozumiem, że to może wkurzać. A jednak, zastanawiam się: dlaczego, odwracać się plecami od czegoś, czego nie rozumiemy, albo od innego myślenia, niż nasze?

LT nonkonformizm 3

Wolność

Pokłosie samotności i też sprawka nonkonformizmu, dzięki któremu jestem oswojona z innością. Otwarta na to, co niesie Życie, pełna tolerancji oraz empatii. Jestem wolna od ocen, sądów, presji oczekiwań. Wierzę w dobro i zło, błędy i ich poprawianie, w porażki i sukcesy. Żyję w zgodzie ze sobą i staram się dbać o Ludzi wokół. Jednak na moich zasadach, bo to dla mnie najlepsza droga do wewnętrznego szczęścia, równowagi, siły i radości, którymi mogę dzielić się dalej. Oczywiście szanuję i rozumiem, kiedy ktoś tego nie akceptuje, nie pochwala. Każdy ma swoje Życie i życzę Każdemu, żeby żył w zgodzie ze sobą! Życie nauczyło mnie, że moja filozofia może się nie podobać i wtedy po prostu jakaś wspólna droga dobiega do mety. Akceptuję to i doceniam każdego, kto pojawia się w moim Życiu! Każdy Człowiek, każda znajomość, historia to wartość jedyna w swoim rodzaju. A każdy koniec, to tylko i aż nowy początek. Taką wolność dał mi nonkonformizm.

Sens

Po co o tym wszystkim piszę? Żeby Cię uspokoić, dodać odwagi, pokazać inną perspektywę. Każdy z nas jest inny, ukształtowany innymi doświadczeniami, z którymi inaczej sobie radzimy. Często to, że coś jest inne, niezrozumiałe, niepojęte, nie znaczy, że jest złe! Oczywiście tylko od Ciebie zależy, czy się na coś godzisz i co zrobisz dalej. Ale to temat, na inny dzień.

Mam do Ciebie małą – wielką prośbę. Zastanów się, kiedy ostatnio coś automatycznie odrzuciłaś, odrzuciłeś, tylko dla tego, że było inne, dziwne, odmienne od Twoje koncepcji? A teraz odetchnij głęboko i odpowiedz sobie: dlaczego? I podpowiadam, żeby odpowiedź była jednak trochę konkretniejsza, niż „bo tak”. Daj sobie szansę!

Definicja poznana w podstawówce, silna osobowość, Życie, kolejne lata i doświadczenia, skutkują coraz większą zgodą ze sobą i akceptacją wszystkich cech, czy elementów nonkonformizmu. Taka jestem, to moja siła i przekleństwo, z którymi na koniec dnia i tak mierzę się sama.

I to nas łączy, bo ostatecznie każdy z nas, sam walczy ze swoimi decyzjami, wyborami, opiniami, a zwłaszcza ich skutkami. W tych bojach, chociaż osobno wszyscy jesteśmy razem.

Zatem 3maj się ciepło i powodzenia!

LT nonkonformizm 4

Podoba Ci się ten tekst? Chcesz go ocalić od zapomnienia? A może przesłać komuś, komu się przyda?
Działaj śmiało! Wspierajmy się, dzielmy dobrocią, bo ona powraca ♥