Odpoczywanie i wypoczywanie, jak się okazuje stają się sztuką stanowiącą wyzwanie dla coraz większej liczby osób. A skoro wakacje w pełni, chociaż już za półmetkiem, pomyślałam, że to dobry czas na podjęcie tematu. Nawet, jeśli urlop już za Tobą, zaraz będzie weekend, a kolejne okazje na odpoczywanie i wypoczywanie też już rysują się na jesiennym horyzoncie.

Mamy tu kilka kwestii do podjęcia.

  1. Odpoczywanie i wypoczywanie, jaka jest różnica?
  2. Świadomość tematu, a zwłaszcza potrzeby, czy nawet konieczności odpoczynku
  3. Czas, jakim dysponujemy, albo i nie
  4. Racjonalizm oraz brak gwałtownych działań

I zgodnie z oswajaniem tematu, przez dzielenie „słonia” na mniejsze części, zajmiemy się każdą z tych kwestii po kolei.

LT odpoczywanie i wypoczywanie

1. Odpoczywanie i wypoczywanie

Odpoczywanie może trwać w nieskończoność, jest mało konkretne, dla pracoholika i pasjonata brzmi jak obelga, bo przecież dla nich, praca jest całym życiem.
Wypoczynek jest czynnością skończoną, dokonaną. Owszem można również wypoczywać w nieskończoność, ale o ile można być wypoczętym, lub nie, to „odpoczętym” już nie można być w żaden sposób!
Dla mnie odpoczywanie prowadzi do wypoczywania i finalnie wypoczęcia, czyli bycia wypoczętym w efekcie odpoczywania.
I ma tu zastosowanie zarówno krótka drzemka, która czasem potrafi lepiej nas zregenerować niż cała noc snu, ale również klasyczny urlop dwutygodniowy, albo weekendowy wypad. Te ostatnie uwielbiam! Akurat swój weekendowy wypad do Berlina, opisuje Angelika z A Dreamer’s Life, którą z przyjemnością czytam i oglądam. A w zapowiedzi na facebooku pyta, czy warto organizować takie wypady? O tym trochę niżej.

Podsumowując: odpoczynek to wstęp do skutecznego wypoczynku.

 

2. Odpoczynek, urlop, wakacje??!?!

Często od pracusiów, pracoholików oraz pasjonatów i innych opornych, można usłyszeć dwie wersje odpowiedzi:
– A po co mi to?
– Nie mam czasu!
Napisałam o tych trzech grupach, bo wśród nich najliczniej działają osoby nieświadome, czyli zapracowane i przemęczone, zagrożone wypaleniem. Jednak nie trzeba szukać daleko, pewnie tak samo, jak ja, Ty też znasz takie osoby.

Jak z nimi rozmawiać? Co robić?

Cóż, z mojej praktyki wynika, że zawsze warto rozmawiać, jednak w tym przypadku, najlepiej łączyć mówienie z działaniem i tak trochę „na siłę” wyciągać na wakacje, w pewnym sensie zarządzać odpoczywanie i wypoczywanie.
Działa odwołanie do ludzkich uczuć opornych, którzy uważają, że nie potrzebują odpoczynku, przerwy, dystansu, zmiany otoczenia. Sama w takich rozmowach, mówię o własnych potrzebach: jestem zmęczona, potrzebuję oddechu, muszę naładować bateryjki. To działa…czasami.
Inną metodą jest ukazanie potencjalnych efektów, możliwości, a najlepiej realnych korzyści z wyjazdu. Dla osób twórczych są to nowe perspektywy, świeże spojrzenie, inspiracje płynące z podróży. Dla zapracowanych ponad granice możliwości, niech to będzie zdwojona energia do pracy, większa wydajność i efektywność w realizacji zadań oraz wyznaczonych celów, czyli lepsze wyniki, ale dopiero po powrocie!

LT odpoczywanie i wypoczywanie 2

Odpoczywanie i wypoczywanie nie taki diabeł straszny!

Często opór wywołany jest poczuciem tracenia, a nawet marnowania czasu na wakacjach. Pracoholik widzi nie weekend na łonie natury, czy z przyjaciółmi, ale stracone cenne minuty i godziny! Pasjonat podobnie. Owszem chętnie spotka się ze znajomymi, ale przecież można na szybko, wejść i wyjść, przecież nie będziemy siedzieć długo, mam tyle pracy! Znasz to? Ja znam doskonale w różnych konfiguracjach.

Oprócz obawy dotyczącej bezpowrotnej straty cennego czasu, możemy mieć do czynienia także ze strachem przed nudą!
Bo przecież, co nasz biedny pracuś, czy pasjonat ma ze sobą począć? Bez laptopa i telefonu, albo całego zbioru swoich narzędzi? Z resztą coraz częściej laptop towarzyszy nam zarówno w pracy, jak i niestety w twórczych działaniach, ale to osobny temat.

Czyli nie dość, że straci czas, to jeszcze skona z nudów!?! Wcale nie!

To pole do zabawy i najlepiej wspólnej kreatywności! Znajdźmy wspólne przyjemności, połączmy zainteresowania. On lubi wędkować, Ty spacerować? Umówcie się na wspólny piknik, przy wędkach i wieczorny spacer w kierunku zachodzącego słońca. Jedno woli galerie handlowe, drugie te bardziej tradycyjne, galerie sztuki? Możecie zaplanować dzień na sprint po salonach sklepowych i następny na wędrówkę przez sztukę. Dodajcie smaczny, wspólny posiłek, albo tańce czy seans filmowy na zakończenie i gotowe. Przyjemne z pożytecznym, odpoczywanie i wypoczywanie załatwione!

Pisząc o świadomości, warto podkreślić paradoks, z którym się tu mierzymy. Oczywiście każdy z nas potrzebuje odpoczynku, oddechu, urlopu i wakacji. Jednak najbardziej potrzebują ich właśnie pracoholicy i pasjonaci. Tak skupieni na swoich celach, misjach, nie dostrzegają własnego zmęczenia i wypalenia. Pomyłki, poślizgi w realizacji, nieporozumienia składają na karb błędów innych, albo własnego braku organizacji, czy złej organizacji, gdy tak naprawdę, zmagają się wyłącznie z własnym przemęczeniem. Nasz organizm, nasze ciało dają nam sygnały, pisałam już o tym tu i przy okazji wakacji, ponownie zachęcam do dbania o siebie! W końcu jesteśmy swoimi najlepszymi narzędziami!! A nawet najbardziej wytrzymały, wypasiony samochód wymaga przeglądu i serwisowania od czasu do czasu, tak samo jest z komputerami, które warto czasem przeczyścić ze zbędnego oprogramowania, plików, czy kurzu. I tym zajmujemy się bez chwili wahania, a co z nami samymi? Dajmy i sobie, choć odrobinę tej troski.

LT odpoczywanie i wypoczywanie 3

3. Czas

Uważam, że wakacje można załatwić nawet na jednej wspólnej wyprawie rowerowej! Wystarczy, żeby „trwała” kilkaset kilometrów. Ale żarty na bok i uwierz mi, że jeden wspólny wypad rowerowy, dla opornego osobnika to jak tydzień wakacji dla Ciebie!

Czas w tej sytuacji należy rozpatrywać w kontekście nie jego braku, ale raczej nadmiaru. Opornik, który z jakichś powodów nie lubi wakacji, albo raczej jeszcze nie wie, że je lubi, słysząc o tygodniu nad morzem, bez biura i ukochanej strzelanki w domu, może dostać zawału! Miej litość i łaskę Ty bezlitosna Istoto dla naszego nieszczęśnika! W sytuacji, kiedy oswajamy Pracoholika z ideą urlopu, najlepiej sprawdzi się metoda małych kroków. Zacznij od wspólnego wyjazdu na piknik, nad jezioro, do lasu na maliny. Dodaj emocje, wrażenia iii….pozostaw niedosyt! Co ważne: chociaż obchodzimy się z naszym opornikiem, jak z jajkiem, to jednak trzeba jasno ustalić zasady i stanowczo wyznaczyć granice. Chwilę wcześniej pisałam o nudzie wynikającej z braku zawodowych gadżetów, czy zabawek pasjonata. Zaraz powiecie, że oporny pracoholik potrafi nawet na plaży, czy w środku puszczy wisieć na telefonie i realizować największe deale. To też znam. Telefon i mail służbowy – tylko przed wyjściem i ewentualnie po, ale najlepiej już nie! I tego trzeba przestrzegać oraz egzekwować. Zorganizuj konkurs, obiecaj wyjątkową nagrodę. Niech to będzie wyzwanie, zagraj na ambicji, załóżcie się o kolację/sprzątanie/coś innego! Wykluczone są telefony, czy maile służbowe w czasie odpoczywania! Ten zabieg, stosowany rozważnie przyniesie całe spektrum dobrych efektów. Nasz towarzysz zacznie się przekonywać, że potrafi przetrwać 2 godziny bez kontaktu z firmą. Firma zacznie rozumieć, że pracownik na urlopie, czy w dniu wolnym ma czas dla siebie, nie na pracę zdalną! I jestem skłonna dać Ci prawie gwarancję, że w miarę upływu czasu i kolejnych prób, apetyt opornika będzie wzrastał, a telefon, czy laptop służbowy będą coraz częściej zostawione w spokoju. Z kolei pasjonat zrozumie, że odrywając się od swoich projektów, dzieł, zyskuje! By z nowymi koncepcjami, z nową energią i pasją, wrócić i tworzyć jeszcze lepiej, piękniej, intensywniej.

Wietrzenie umysłu jest niezbędne!

Jednak ta wiedza przychodzi z doświadczeniem, które zdobywane cierpliwie, powoli, we własnym rytmie, tylko zaostrza apetyt na nowe inspiracje, doświadczenia, podróże, znajomości, emocje, czy smaki.

LT odpoczywanie i wypoczywanie 4

4. Racjonalizm i brak gwałtownych działań

Wiele jest historii, jak to ktoś, kto długo i intensywnie pracuje przez długi czas i jest okazem zdrowia, jednak w momencie gwałtownej zmiany, drastycznego zatrzymania, zaczyna chorować. Bo każda radykalna modyfikacja, to duży stres i obciążenie dla naszego organizmu! I nawet, kiedy mamy słuszność, chcemy dobrze, żeby wiecznie zabiegana osoba trochę odpoczęła, zwolniła – trzeba to robić stopniowo, sukcesywnie i etapami. Bo paradoksalnie większym stresem najczęściej jest nagłe odstawienie – i tu nie ma znaczenia, czy jest to jakiś nawyk, produkt, lek, czy adrenalina wynikająca z przepracowania. Każda zmiana wymaga czasu, nic nie dzieje się od razu. Oprócz tego pierwszego małego kroku, który możecie właśnie tu i teraz, wspólnie wykonać. Obejrzyjcie film, wyjdźcie na spacer, na kolację, pomińcie jeden służbowy telefon.

Racjonalnego podejścia i obiektywnej oceny wymaga poziom intensywności naszych wakacji! Dla kogoś, kto pracuje kilkanaście godzin przy komputerze, wyzwaniem może być spacer do pobliskiego parku. Zatem może warto podjechać samochodem i rozłożyć się z kocem pod drzewem? Albo pospacerować alejkami, zamiast ulicą. Z kolei dla biznesmena, który cały dzień biega z jednego spotkania na następne, leżenie plackiem na plaży będzie katorgą! Takiemu pracoholikowi trzeba zafundować bieg z przeszkodami! A to zoo, a to muzeum, a to lody, a to kolacja, a to jeszcze zachód słońca i basen na dobranoc. Ważne jest dopasowanie, takie które pozwoli Tobie na odpoczynek i przyjemność, ale będzie zachęcające, a najlepiej kuszące dla naszego opornika. Tak, żebyście mogli po tym spacerze/pikniku/weekendzie/pełnowymiarowym urlopie, zgodnie oświadczyć, że wspólnie, razem i osobno wypoczęliście!

Daj szansę i pozwól odkryć radość, jaką daje odpoczywanie i wypoczywanie

Działaj powoli, cierpliwie. Wspieraj! Dziel radości, fascynacje opornika, które dla Ciebie są oczywistą oczywistością, wisienką na wakacyjno – urlopowym torcie. Twój opornik w temacie odpoczywania jest jak dziecko. Każda radość jest większa, każde nowe zdarzenie intensywniejsze. I jaka to piękna wartość dla Ciebie! Na nowo odkryć radość z lodów cieknących po ręce, podczas spaceru plażą, czy odkrycie innej drogi do tego samego celu… Daj swoim bliskim czas. I niech wyciskają ten czas do ostatniego tchu i czerpią radość tak, by jednak zawsze było mało, a chęć na więcej rosła. A nim się obejrzysz, zamiast szybkiego wypadu nad jezioro, zrobi się wspólny i bez telefonu, czy laptopa weekend, a potem tydzień i nawet dwa!

LT odpoczywanie i wypoczywanie 5

Ta stara prawda, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, a dobrego nigdy dość działa i w tym przypadku! Odkrycie przyjemności płynącej z odpoczywania, zdwojonej energii oraz entuzjazmu, które nas przepełniają po przerwie i zmianie myślenia, te zyskane pokłady optymizmu oraz przenikliwości zrelaksowanego umysłu, a także głód sukcesu uzależniają o wiele skuteczniej. I nagle może się okazać, że nagle to Twój Opornik ciągnie Ciebie na następne wakacje!

Życzę Wam, by odpoczywanie i wypoczywanie stało się przyjemną radością. Odpoczywajcie do wypoczęcia i Żyjcie na całego – tak, na co dzień, jak na wakacjach!

A tymczasem 3majcie się dzielnie, a ja wypoczęta po długim weekendzie biegnę do kolejnych zadań.

LT odpoczywanie i wypoczywanie 6

Podoba Ci się ten tekst? Chcesz go ocalić od zapomnienia? A może przesłać komuś, komu się przyda?
Działaj śmiało! Wspierajmy się, dzielmy dobrocią, bo ona powraca ♥

  • Ha, ciekawy post i poradnik dla opornych, którzy nie umieją wypoczywać:) wiesz, że najwięcej rozwodów odbywa się właśnie po wakacjach? Właśnie dlatego, że ludzie nie umieją wypoczywać. I bardzo wiele po urlopach oczekują.
    My mamy problem z byciem w czasie, który się odbywa, stąd chyba też ta trudność cieszenia się urlopem.
    Podoba mi się bardzo określenie Opornik:) piękne:)

    • Cieszę się, że się podoba 🙂 Co do czasu masz rację i efektów wakacji… Z mojego doświadczenia wynika jeszcze komfort w byciu ze sobą – razem i osobno. Rzadko kto lubi, potraf być sam ze sobą, dlatego nic dziwnego, że jak nie lubimy siebie sami, to nie wierzymy, że inni mogą nas postrzegać inaczej…. Kolejny temat 😉

  • BabaYaga Patrzy Vlog

    ostatnio spotkałam się z opinią znajomych, że oni nigdzie nie jadą bo tyle rzeczy trzeba brać….. (dzieci: 9 i 2 lata) no fakt, trzeba; kurde ale ile korzyści ze wspólnego wyjazdu….szkoda, że ich nie dostrzegają

    • Dokładnie! My na razie bez dzieci, a na weekend walizka-gigant bywa za mała 😉 Ale to dlatego, ze jako dziecko, właśnie musiałam „ciąć” bagaż i teraz – póki mogę – sobie pozwalam, i korzystam! A później pewnie wrócę do starej dobrej szkoły eliminacji. Bo czy naprawdę na wakacjach potrzeba wszystkiego? 😉

    • To im powiedz, że jak się ma troje (8,4 i 2) to trzeba brać więcej, ale i tak WARTO!!! Jeden z naszych synów tak pokochał pociągi, że tylko tak podróżujemy. Z walizą. Ale ile można w domu siedzieć???

  • Wiele lat nie wyjezdzalismy nigdzie na wakacje, bo inwestowalismy w sprzęty, auto, meble…Odkąd wyjechaliśmy gdzieś rok temu – nieustannie planujemy tylko kolejne wakacje 🙂

    • Pewnie, że meble, samochód są potrzebne – tak, jak siły by się nimi cieszyć 🙂 A od wakacji, do wakacji żyje się inaczej 😉

  • Ciężko w tym.pędzie odpoczywać. Zauważyłam, ze urlop musi trwać dwa tygodnie, bo dopiero jak mija 5-7dni pierwszych jestem.w sranie się odciąć od pracy, zresetować.

    • Mi bardzo pomaga zmiana otoczenia 🙂 Wypad za miasto, do lasu i już zmienia się myślenie i głowa odpoczywa. Ruch, świeże powietrze i natura działają cuda, nawet w krótszym czasie. A na urlopie, wiadomo – jest tego czasu więcej i można naprawdę odetchnąć! Pozdrawiam 🙂

  • Mi czasem wystarczy jedno popołudnie. Jednak to musi być popołudnie zupełnie wolne od praco-podobnych zajęć. Czyli jak pisałaś bez telefonu, internetu, itp. Najlepiej jak robię coś zupełnie niezwiązanego z tym czym zajmuję się na co dzień. W moim przypadku muszę wyjść z domu (najlepiej bez telefonu).

  • No cóż, ja jestem mistrzem odpoczywania bez wypoczywania, niestety. Przy następnym dniu wolnym przeczytam sobie jeszcze raz Twój wpis, żeby pamiętać na co zwrócić uwagę 🙂

  • Asia Mancarz

    Ja również odkąd pracuję w regularnych godzinach muszę mieć przynajmniej 2 tygodnie pod rząd, ale tak naprawdę to trzy byłyby takie optymalne:) Może nawet z większą przyjemnością wracałoby się do pracy 🙂

    • Na klasyczny urlop czekamy z takim utęsknieniem! A po drodze jest sporo okazji do „resetu”, warto dać tym krótszym, ale długim weekendom szansę. A zwłaszcza sobie 😉 Pozdrawiam!

      • Asia Mancarz

        Tak, to prawda długie weekendy to jest to 😉

  • Jestem po 3 poważnych operacjach, bo… nie potrafiłam odpoczywać. To ważny i trudny temat. Pracoholik naprawdę lubi swój pracoholizm do momentu… gdy jest za późno. Traktuję to jako osobistą misję, żeby ludzie wokół mnie odpoczywali. Tak naprawdę 🙂

  • Dziękuję ci za ten tekst… Mam problem z moim Em, on nie potrafi wypoczywać i powoli staje się wrakiem człowieka. Z tym „na siłę” to trafiłaś w punkt, inaczej się nie da 🙁

    • Polecam się 🙂 I przede wszystkim spokój – 3mam kciuki. Ale też jasne mówienie o własnych potrzebach. Paradoksalnie często to, czego odmawiamy sobie, chcemy „dostarczać” Bliskim.Może kiedy Twój Em zrozumie, że to czego odmawia sobie, negatywnie odbija się też na Tobie, pozwoli Mu spojrzeć z innej perspektywy i zyskać większą motywację? Pozdrawiam serdecznie i powodzenia! 🙂

  • Aga F

    Poradnik dla mnie, choć nie mam problemu, żeby wyłączyć służbowy telefon. Bardziej prywatnie nie potrafię być offline przez 24h. Mimo iż już po urlopie, może uda mi się wbić sobie Twoje rady do głowy i wykorzystać je za rok 🙂

    • Cieszę się, że „trafiłam” 😉 Przypomnienia od czasu do czasu przydają się każdemu z nas, 3mam kciuki za jeszcze przyjemniejsze wypoczywanie! I życzę by okazja nadarzyła się jednak szybciej 😉