Brak Ci pomysłu na śniadanie? Chcesz zdrowo i lekko zacząć dzień?
Może odpowiedzią jest owocowe smoothie? 

Niech to będzie kolejna pyszna i zdrowa sobota! Tym razem z pysznym soczkiem.
Owocowe smoothie, wyciskane, miksowane, koktajle, czyli po prostu soki od kilku lat rządzą i zdobywają kolejnych fanów.

LT owocowe smoothie 2

W ostatnim czasie, w końcu i my dołączyliśmy do zaszczytnego grona maniaków owocowych smoothie!

Chociaż chciałam już dawno robić swoje soki, jakoś na chęciach się kończyło. Na dobrą drogę sprowadził nas przypadkowo i w biegu kupiony świeży owocowy smoothie… Okazał się tak pyszny, że od razu ruszyliśmy na zakupy, a do domu wróciliśmy ze składnikami tego napoju bogów. Oczywiście dzisiaj już nie pamiętam wszystkich składników, jednak ta historia to tylko początek mojej przygody z miksowanymi sokami.

Od tamtej pory miksuję często i z przyjemnością oraz smakiem. I zawsze eksperymentuję.
Chociaż w internecie jest mnóstwo przepisów, jak na przykład tu, mam kłopot ze znalezieniem takiego, który by mi się idealnie podobał. Dlatego po prostu łapię, co mam w domu i mieszam!

Teraz korzystam z darów lata i namiętnie łączę owoce sezonowe z dużą ilością zielonych liści.

Póki co moim faworytem jest szpinak. W kolejce czeka jarmuż, ale muszę jeszcze dojrzeć do tej próby. Najwięcej zabawy mam z arbuzem, którego pestkuję, na szczęście w miarę praktyki, idzie mi to coraz szybciej i łatwiej. Jak się okazało, pestkować też trzeba pomarańcze i grejpfruty. Najlepiej jeszcze pozbawiać je błonek. Chociaż to może zależeć od blendera.
Owocowe smoothie to dla mnie też metoda na kiwi, za którymi nie przepadam, a w koktajlach smakują świetnie! Bardzo lubię dodatek mięty, która świetnie się komponuje z owocami. Okazało się też, że jeśli już dodawać rukolę, to w niewielkich ilościach, bo ma bardzo wyraźny smak, dominujący ponad owocowymi. Niespodziewanym odkryciem jest to, że takie soki świetnie gaszą pragnienie! Niepozorna szklanka takiego koktajlu, to naprawdę sycąca i smaczna bomba witaminowa. W ostatnim czasie owocowe smoothie idealnie zastępują mi pierwsze śniadanie.

Dlatego dzisiaj zapraszam Cię na owocowe smoothie,
czyli śniadanie pełne witamin, energii oraz uśmiechu!

Jak wspominałam – miksować można wszystko, najlepiej to, co lubisz. Oto mój dzisiejszy zestaw:

LT owocowe smoothie 1

Nasuwa się pytanie o proporcje.
One zależą od pojemności Twojego urządzenia i ulubionych smaków. Jednak uważaj z mango, które również ma bardzo dominujący smak. Ponadto w mieszankach z arbuzem i melonem rezygnuję z dolewania wody, bo już te owoce są wystarczająco soczyste. Wszystko wrzucam do blendera i miksuję. A po chwili mam pyszne, pożywne, lekkie śniadanie!

LT owocowe smoothie 4


Wkrótce podzielę się kolejnymi smacznymi kombinacjami, a teraz wracam do mojego soczku!

I nie, nie, nie! On jest mój i tylko mój i z nikim się nie dzielę!
Ciebie serdecznie zachęcam do zmielenia swojej porcji, bo zdecydowanie warto! Tylko ostrzegam – miksowanie uzależnia.

A jeśli masz sprawdzony przepis na owocowe smoothie, pisz śmiało w komentarzach albo mailowo – chętnie spróbuję!

Tymczasem 3maj się smacznie i zdrowo!

 

Podoba Ci się ten tekst? Chcesz go ocalić od zapomnienia? A może przesłać komuś, komu się przyda?
Działaj śmiało! Wspierajmy się, dzielmy dobrocią, bo ona powraca ♥

  • Ostatnio strasznie polubiłam mango, najchętniej dodawałabym go do wszystkiego 🙂

  • Uwielbiam koktajle i soki! Podobnie jak Ty też zazwyczaj eksperymentuję i dodaję to, co akurat mam pod ręką. I takie koktajle są najlepsze 🙂

  • Cześć! Nominowałam Cię do akcji „Liebster Award”. Zapraszam po więcej informacji na http://www.booktwist.pl/booktwist-z-nominacja/ Udanej zabawy! 🙂

  • Natalia Jaranowska

    Z gustem trafiłaś u mnie idealnie. Codziennie jem/piję smoothie, najczęściej na lunch. Też uwielbiam eksperymentować i przestałam bazować na samych owocach, często dorzucam też czerwoną kapustę, awokado, marchew i co tam mam w lodówce 🙂

    • Im dalej w las, tym więcej odwagi 😉 Do warzywnych chyba muszę zaopatrzyć się w mocniejszy sprzęt… albo odkurzyć sokowirówkę, i wykorzystać PYSZNY przepis od Koleżanki, na sok z warzyw, na bazie buraków! <3

  • Ja się tak właśnie od dłuższego czasu zabieram do mixowania i zabrać nie mogę, ale mnie zachęciłaś. Mam akurat w domu pełno owoców łącznie z ogromniastym arbuzem, także będzie dzisiaj eksperyment:).

    • Rozumiem to „zabieranie się” 😉 U mnie chyba działało wrażenie, ze z tymi sokami jest duuużo roboty. A jak już się zacznie…, to ie można przestać! I zdecydowanie warto. Pozdrawiam i smacznego 🙂